Fundacja Testes - nWoD

Sesja 04a

Borderline

Pod koniec kwietnia Marta zwołuje spotkanie w siedzibie fundacji. Wspólna telekonferencja gości “Alfy” wybrane z każdej ze współpracujących z fundacją drużyn i Jaquesa Armanda.
W pokoju siedzą:
St. Sierżant Andrzej Wichura
Dimitri “Dimmi” Bogrov
Edward Kwieciński
Krzysztof i Mathias.
Armand towarzyszy im przez połączenie wideo. Podczas rozmowy poruszone są budzące największe emocje sprawy, nad którymi pracowały drużyny. Przedstawione zostają materiały wideo, które kończą wszelkie wątpliwości. Pewne sprawy zaczynają być traktowane otwarcie. W końcu wszyscy uświadamiają sobie czym staje się fundacja i jaki profil jej działalności zaczyna się kształtować. Każdy z siedzących przy stole przestaje podważać nieziemskie pochodzenie istot, z którymi się spotkali. W pewnym sensie postacie czuja ulgę, że w tym szaleństwie nie są sami. Armand dobrze wyczuł moment, w którym ludzie będą musieli zacząć się tym dzielić.

W ruch idzie wódka. Nikt nie odmawia.
Armand proponuje zrobić z tego rodzaj miesięcznej rutyny, kiedy spotykamy się razem i uczymy od siebie na wzajem – dzielimy wiedzą. Każda drużyna wytypuje “Alfę”, która będzie ich reprezentowała na tych spotkaniach. Marta wspomina, że drużyna graczy może w drodze wyjątku uczestniczyć w pełnym składzie, skoro wszyscy mieszkają w Zgorzelcu. Reszta jest przyjezdna.

Tego samego dnia fundację odwiedza Leon Ebbe – starszy członek grupy myśliwych spotkanych w pracowni Shwarzwerkera. W spotkaniu za zamkniętymi drzwiami prosi Martę o odnalezienie swojej 19 letniej wnuczki i wychodzi, przekazując jej szczegóły.

Marta przekazuje sprawę dalej:
Lili Ebbe zniknęła ze swojego mieszkania, w którym mieszka ze współlokatorką 3 dni temu. Dziewczyna jest wkręcona w kulturę NewGrunge, traktuje opiekę rodziny jako ingerencję i Leon nie chce jej “spłoszyć” swoimi poszukiwaniami. Dlatego poprosił o to fundacje a nie policję. Boi się, że stało się coś złego ale też ma nadzieje, że to po prostu jej kolejny młodzieńczy akt buntu.
Wspomina, że ostatnio dostała fioła na punkcie nowo otwartego klubu Borderline po Polskiej stronie Zgorzelca. Często tam przebywa.

Ciemna,, zna to miejsce (ale jest pełne hipsterów i pozerów, więc tam nie chodzi). Dała bohaterom namiary.
afrojack-101.jpg
Na miejscu dało się zauważyć, że dwóch ochroniarzy ubranych w luźno pilnowane garnitury opiekuje się gośćmi bardziej niż by wymagała ich praca. Uwagę graczy przykuwa wezwanie prywatnej karetki dla dziewczyn które przesadziły z narkotykami i opłacenie “zajęcia się sprawą”. W toku obserwacji padają ich imiona Radek i Kuba. Klub skupia dużo “mrocznej” ale dobrze bawiącej się na parkiecie młodzieży, sporą ilość motocyklistów, sortu chopperowego, oraz lepiej ubranych pozerów i bogatej młodzieży. Lokal ma dwa poziomy, strefę VIP, palarnie i ogromną ścianę ledowych ekranów wyświetlających hipnotyczne wizualizacje.
Krzysztof spostrzega u barmana, wplecione w serię tatuaży na rękach motywy identyczne z serią znaków, którą znaleźli w upiornej księdze i skopiowali, by zabezpieczyć siedzibę fundacji.
Rzuca się w oczy również właściciel lub zarządca tego lokalu. Ubrany w czerwoną koszulę i czarą kamizelkę, średniego wzrostu facet, bacznie przechadzający się po obiekcie, ciesząc oko dobrze bawiącą się publiką.
Przy barze zamawiają “coś na rozluźnienie” w przekonujacy sposób i dostają shoty wódki z narkotyczną wkładką, która pozwala im na szybkie puszczenie zdenerwowania, motywacji, zbędnych emocji i zanurzenie się w rytmicznej muzyce. Efekt nie jest powalający czy odbierajacy władzę nad sobą. Prezentuje jedynie możliwość, której gracze chętnie się poddają. Po wyjściu a zewnątrz, efekt nieco słabnie.
Paląc papierosa są świadkami spotkania jakiegoś mężczyzny z Kubą i Radkiem, który oddaje im różowego iPhona i mówi “załatwione, czy to rozwiązuje sprawę?”, na co Kuba odpowiada mu “Myślę, że szef będzie zadowolony, uznajemy sprawę za rozwiązaną i nie ma tematu”.
Gracze zostają na zewnątrz zastanawiając się co dalej.

Podążając za rozmaitymi tropami gracze odnajdują w lasach po polskiej stronie Zgorzelca bunkier pilnowany przez grupę ochroniarzy z krótką bronią.

Podejrzewając, że Lili Ebbe może być w środku wzywają na pomoc grupę Leona. Myśliwi pojawiają się po 30 minutach i ruszają do przodu. W sprawny sposób ochrona zostaje szybko unieszkodliwiona.

Wnętrze bunkru zostało przystosowane do życia w elegancki sposób. Wszystkie pokoje są odnowione i udekorowane. Wszystkie za wyjątkiem jednego. Tam znajdują Lili rozciągniętą i podwieszoną na specjalnie zbudowanej sieci bloczków i wyciągników. Ktoś powoli upuszczał jej krew. W pokoju znajdują się też dwa ciała ludzi, którzy nie przeżyli “procedur” mających miejsce w tej sali tortur. Jedna z osób, kobieta zostaje przywrócona do życia. Jej stan jest krytyczny.

Kobiety zostają wyciągnięte. Lili wraca z myśliwymi Leona, druga dziewczyna trafia w ręce ratowników medycznych, pozostawiona przez graczy na drodze wylotowej.

Bunkier zostaje zalany benzyną i spalony.

Gracze montują kamery bezprzewodowe. Po zmroku na miejscu zjawia się postać która wyraźnie wściekła wyszukuje kamerę by dokładnie się przed nią zaprezentować. Rzuca nieme wyzwanie i znika.

Comments

Sulik

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.